wtorek, 1 marca 2016

20 FAKTÓW KSIĄŻKOWYCH O MNIE – BEREK KSIĄŻKOWY

Ola Książkomaniaczka poprosiła mnie o napisanie dwudziestu faktów książkowych dotyczących mnie. Myślę, że to super okazja, byśmy się lepiej poznali! Przecież dobrze jest wiedzieć, z kim ma się do czynienia, czego w tekście o recenzji się nie dowiecie. Więc zaczynamy i mam nadzieję, że również podacie kilka swoich faktów, również jestem ich niezmiernie ciekawa!

1. Nie wiem, ile książek mam w domu. Nie dlatego, że nie liczyłam. Nie dlatego, że mnie to nie interesuje, przeciwnie – jestem tego bardzo ciekawa! Problem w tym, że nie wiem, gdzie niektóre książki się znajdują. W moim pokoju na widoku jest ich ok. 300 sztuk, jednak wciąż odnajduję nowe w zakamarkach szafy. Ostatnio podczas wizyty w piwnicy również znalazłam kilka książek, które nie wiem jakim cudem tam zawędrowały. Do tego jest ich trochę w szafie w przedpokoju, w salonie, w kuchni... One są wszędzie, jakby się rozmnażały!

2. Uwielbiam pytanie po co ci tyle książek?
Od razu mi się mordka cieszy, gdy wiem, że w pokoju czekają na mnie kolejne paczki!


3. Zawsze rozrywam koperty, w których przychodzą książki, i odrywam adresy (chyba że są w kartoniku, to wtedy muszę się pomęczyć).

4. Później przez kilka nocy śpię z nowymi książkami u boku, bo nie chcę ich nigdzie z łóżka zabierać. Czasami koło poduszki wznosi się wieża książek i mam tylko nadzieję, że nie spadnie. Ale mam chyba jakiś szósty zmysł, bo zawsze rano są ułożone tak, jak wieczorem.

5. Przed przystąpieniem do lektury czytam wszystkie opisy na okładce – nawet jak jest ze skrzydełkami. Nigdy nie czytam natomiast podziękowań na końcu.

6. Nie lubię czytać książek z biblioteki. Wszystko przez moje "zboczenie". Gdy wiem, że ktoś coś przede mną dotykał, czytał, gdy widzę, że ktoś przy książce pił, jadł, odrabiał matmę... nie mogę się wczuć, traktuję czytanie jako obowiązek i nie czerpię z tego żadnej przyjemności.
Dotyczy to także innych rzeczy, nie tylko książek. Na przykład w Rossmanie biorę zawsze te perfumy "z tyłu". Jak jest jedna sztuka, rezygnuję i czekam na dostawę.

7. Dlatego większość książek kupuję po promocyjnych cenach, jestem stałym klientem dyskontów książkowych, wypatruję okazji.

8. Rodzina prawie zawsze daje mi w prezencie książkę. Ewentualnie pieniądze na książkę.

9. Zawsze mam książkę w torebce, a jak nie mam i nagle to sobie uświadamiam, jestem zdenerwowana.

10. Czytam wszędzie. W komunikacji miejskiej, w szkole, w poczekalni do lekarza...

11. Mam zwyczaj liczenia, ile stron minimum powinnam przeczytać, żeby skończyć książkę w 6 dni.

12. Nie pożyczam nikomu książek, chyba że mam pewność, że do mnie wrócą. Jest to największy dowód zaufania i przywiązania do tej osoby. Zupełnie, jakbym oddawała dziecko pod opiekę!

13. Wybieram książki po okładce – bardzo, bardzo często – i nie wstydzę się tego. Jeszcze nigdy nie zawiodłam się na książce, którą uznałam za intrygującą przez okładkę, natomiast nie byłam usatysfakcjonowana kilkoma pozycjami wybieranymi ze względu na opis książki i recenzje.

14. Nie potrafię jednoznacznie określić, jakie książki lubię. Czytam wszystko za wyjątkiem kryminałów, poradników i autobiografii.

15. Dopiero w tym roku zaczęłam czytać książki polskich autorów tak na poważnie. W zeszłym przeczytałam jedną książkę polskiej autorki.

16. Mam fioła na punkcie mojej biblioteczki. Widzę ją z każdego kąta pokoju i zawsze coś mi nie pasuje, wstaję więc i przestawiam książki. Czasami zajmuje mi to kilka godzin, najczęściej w czasie, gdy przydałoby się pouczyć.

17. Czytam niektóre książki wspólnie z chłopakiem. To znaczy... Kier czyta, As słucha z zamkniętymi oczkami pod kocem, z gorącą herbatą. Tak przeczytaliśmy np. całą Sagę o Wiedźminie, teraz czytamy Trylogię Tolkiena.

18. Uwielbiam brać udział w konkursach książkowych, zwłaszcza tych, które wymagają ode mnie kreatywności.

19. Nie lubię podczas czytania się bać. Lubie natomiast się śmiać, płakać ze wzruszenia, rozmyślać nad własnym życiem i wczuwać się w rolę bohatera. 

20. Nigdy między mną a bohaterem nie wytworzyła się głębsza więź – w żadnym nie byłam zakochana. Zazwyczaj nie skupiam się na moich relacjach z nim, a wchodzę w jego rolę. W pewnym sensie uwielbiam Daniela Sempre i Fermina Romero de Torres, ale nie wiem, czy mogę nazwać to przyjaźnią...

Premium:
Jestem zakochana w mojej maszynie do pisania. Niemal każda książka doczekuje się z nią sesji!


Nominuję oczywiście ludzi ze wspaniałej grupy PuA, moich książkowo-blogowych przyjaciół!
Kubę http://czytamboczytam.blogspot.com
Sebastiana http://sebastianczyta.blogspot.com

2 komentarze:

  1. Suuper wpis!
    Mile widziana obserwacja MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też zazwyczaj kieruję się okładką. Bardzo często nie czytam nawet opisów z tyłu :D

    OdpowiedzUsuń