czwartek, 21 kwietnia 2016

Suicide Squad – oby nie był samobójczym strzałem w głowę! [ZAPOWIEDŹ]

źródło
Dzisiejszy wpis będzie krótki, gdyż jest on zapowiedzią pewnej filmowej produkcji, na którą nie omieszkam się udać. Jak już wspominałem kilka razy we wcześniejszych moich postach, jestem wielkim fanem Batmana. Czytuję komiksy, oglądam filmy – również te animowane – gram w gry etc, etc. Nie mogłem więc przejść obojętnie, gdy parę ładnych miesięcy temu dowiedziałem się o zbliżającej się wielkimi krokami premierze filmu reżyserowanego przez Davida Ayera pt. Legion samobójców (lub, jak kto woli, Suicide Squad).



Tytuł: Legion samobójców (Suicide Squad)
Reżyser: David Ayer
Premiera: 5 sierpnia 2016 (Polska). 3 sierpnia 2016 (świat)



Grupa psychopatów i wyrzutków społeczeństwa, znanych fanom tego uniwersum, dostaje szansę na odkupienie, w zamian za wykonanie pewnej niezwykle niebezpiecznej misji. Mamy tutaj cały wachlarz ciekawych postaci takich jak Joker (Jared Leto), Harley Quinn (Margot Robbie), Killer Croc (Adewale Akinnuoye-Agbaje) czy Deadshot (Will Smith), a także sam Batman grany przez sprawdzonego już w tej roli Bena Afflecka! Ta niezwykła paleta barw aktorskich jest wzbogacona tajemniczością i wyjątkowością filmu, leżącą w teoriach spiskowych na jego temat.

Czy Joker to na pewno Joker w tym filmie? Czy Jared Leto poradzi sobie z rolą? Mnie osobiście ten film intryguje z wielu innych, nieco bardziej osobistych powodów. Jednym z nich jest niezwykła sympatia do pełnej sprzeczności i nieobliczalności postaci Jokera, która ma w sobie tyle charyzmy i "giętkości fabularnej", że bez problemu od lat jest wplatana w nowe, coraz ciekawsze opowieści o Batmanie. Trzymam kciuki za Jareda, gdyż niezwykle ciężko będzie mu przebić Jacka Nicholsona oraz Heatha Ledgera, którzy odegrali rolę Księcia Zbrodni niezwykle podobnie do komiksowego pierwowzoru.

Po co tak na prawdę zostaje utworzony Suicide Squad? Tego wszystkiego dowiemy się już 5 sierpnia tego roku. Wy oczywiście możecie spodziewać się długiej i wnikliwej recenzji tego niezwykle intrygująco zapowiadającego się filmu...

PS: O ile cenicie sobie takie rzeczy jak klimat i immersję tego typu, bądź co bądź dość mrocznych produkcji, to idźcie na film z napisami bądź lektorem. Podziękujecie po premierze.


3 komentarze:

  1. A Kinowe Uniwersum Marvela też lubisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem szczerze, że mojemu sercu bliżej jest DC, ale jeśli chodzi o Marvela to najbardziej lubię Daredevila, poznanego wiele lat temu w komiksach i poznawanego dalej poprzez seriale i filmy.

      Usuń
  2. Z pewnością obejrzę! Uwielbiam takie klimaty, szczególnie z uwielbianymi postaciami! ;)

    Pozdrawiam!
    http://myfantasticbooksworld.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń