wtorek, 26 kwietnia 2016

The Killing Joke – Co tak poważnie? [ZAPOWIEDŹ]

źródło
Niedawno zapowiedziałem wam premierę filmu na podstawie uniwersum Batmana pt. Suicide Squad. Z pewnością pamiętacie, mówiłem o tym o TUTAJ. Dziś pragnę przedstawić wam pozycję niezwykle temu filmowi bliską, gdyż stworzoną na kanwie tego samego świata, a nawet jemu bliższą, gdyż na podstawie komiksu z 1988 roku, pt. The Killing Joke, czyli na słowiański Zabójczy Żart w reżyserii Sama Liu. Film ma przedstawiać nam kolejną historię kontynuującą wieloletni konflikt Batmana i Jokera.


Tytuł: The Killing Joke
Reżyser: Sam Liu
Premiera: 2016 (bliżej nieokreślona)


Książę Zbrodni postanawia postrzelić córkę komisarza Gordona, Barbarę, przez co pozbawia ją czucia w dolnych kończynach. Rozbiera ją, a następnie fotografuje jej nagie, bezbronne ciało. Zapytacie po co? Jest to kolejny element jego planu złamania najszlachetniejszych Gotham, w tym właśnie niestrudzonego komisarza Jima Gordona. Batman ma za zadanie uratować Jima i pomścić hospitalizowaną Batgirl (Barbarę Gordon).

Czytałem komiks wiele miesięcy temu i wywołał on we mnie naprawdę mieszane odczucia. Jest to, moim zdaniem, najlepszy, najbardziej klimatyczny komiks z Batmanem i Jokerem w rolach głównych, a także najbardziej pokręcony i brutalny ze wszystkich, jakie widziałem. Klimat jest ciężki i pełen mroku. Czujemy, że wraz z porwanym jesteśmy przez Jokera torturowani i podłamywani psychicznie. Czułem się prawdziwie zmęczony, czytając ten komiks. W tym samym jednak momencie przyszła niezwykła ekscytacja i chęć poznania dalszej części tej chorej opowieści, no i jej koniec. Nic dziwnego więc, że ostatnie informacje wskazują na to, że film na podstawie tak mrocznej twórczości dostanie kategorię R, co znaczy tyle, że poniżej osiemnastego roku życia nie powinniśmy oglądać filmu bez obecności rodziców. Przygotujmy się na psychodeliczne i traumatyczne doświadczenie.
źródło
Komiks, tak samo jak już niedługo film, to kontrowersyjna odsłona Człowieka Nietoperza nie tylko ze względu na szeroko pojętą przemoc i psychologiczne ogrywanie czytelnika. Przedstawiona jest w nim niekanoniczna, ale jedna z pierwszych wersji pochodzenia Jokera. Jego historia, tak samo jak wszystko w tym komiksie, jest niezwykle tragiczna, ale nie będę wam jej zdradzał. Jest zbyt intrygująca. Cytując Jokera "Don’t spoil the fun HA! HA! HA!". Powiem jedynie, że nasz Klaun był słabo zarabiającym komikiem-nieudacznikiem. Co popchnęło go do stania się tym, czym będzie przez następne lata? Zapraszam na premierę.


Następną sprawą o której warto tutaj wspomnieć jest obsada głosowa. Całe szczęście nie będziemy w tym przypadku raczeni dubbingiem. Zabiłoby to cały klimat oryginalnej plejady gwiazd głosowych, takich jak Mark Hamill (podkładający głos pod Jokera od lat 90) i Kevin Conroy, który po raz kolejny wcieli się w postać Mrocznego Rycerza. Zapraszam do obejrzenia poniższych próbek głosowych, aby ocenić, czy rzeczywiście mam rację, będąc tak podekscytowanym na wieść o udziale tych właśnie ludzi w tworzeniu zbliżającego się filmu...


Film animowany, bo właśnie tym będzie Zabójczy Żart, zapowiada się świetnie. Widać, że jest robiony od fanów dla fanów, z należytą czcią godną klasyka i z pieczołowitością. Jedyne, co mogę na ten moment powiedzieć, to że nie mogę się doczekać jego premiery i będę wyglądał kolejnych informacji. W ostatnich czasach brak wartościowych filmów animowanych na podstawie komiksów, szczególnie takich brutalnych i dojrzałych, jak właśnie The Killing Joke.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz