niedziela, 3 kwietnia 2016

Tygodniowa wycieczka

W minionym tygodniu mogliście przeczytać:

Poniedziałek

Liebster Blog Award #8

Poznałam bardzo ciekawych ludzi, którzy już w blogosferze istnieli od jakiegoś czasu. Uświadomili mi, że warto założyć bloga już teraz, nie czekać (wciąż odkładam wszystko na "po maturze"), bo z dzieleniem się swoimi przemyśleniami czekać nie trzeba. Uświadomili mi, jak przyjemnie jest mieć "swoje miejsce w sieci" i móc się rozwijać, móc szlifować systematyczność i pisać nie tylko dla siebie, ale też dla innych... czytaj więcej



Wtorek

Immersja, czyli przemyślenia Kiera

Zastanawiam się nad każdym słowem, wpatruję się w monitor, w bladą, wciąż niezapełnioną i nienasyconą kartę programu Microsoft Word, krzyczącą do mnie, bym przelał na nią swą myśl.

No właśnie. Myśl, a konkretniej jej wyrażenie w słowie. Czy to nie piękne, że tylu artystów, bo tak trzeba ich nazwać, potrafiło napisać tyle świetnych książek? Wykreować żywe światy, wiarygodnych bohaterów i historie, które porywają nas od pierwszych stron aż do ostatniej... no właśnie. Ta ostatnia jest zazwyczaj jak pożegnalny ukłon w stronę fanów. To uczucie gdy odkładamy książkę, ówcześnie wyjmując z niej zakładkę, z myślą, że to już koniec pewnego – z pewnością nie ostatniego – książkowego etapu w naszym życiu... czytaj więcej

Środa

Polacy nie czytają książek

Ostatnie badania czytelnictwa w Polsce wstrząsnęły środowiskiem medialnym, miłośników książek i ludzi za pan brat z kulturą. W przeciągu kilku tygodni pojawiło się wiele artykułów, postów blogowych, deklaracji... Być może jest to już temat obgadany, opisany i oklepany, jednak ja postanowiłam również się wypowiedzieć. 

W raporcie Biblioteki Narodowej możemy wyczytać, że "czytanie jest praktyką społeczną": ludzie czytający książki spotykają innych czytających – i odwrotnie. Jest to sprawa oczywista (posłużę się tutaj Facebookiem jako jednym z najpopularniejszych komunikatorów) – ja, jako osoba czytająca, jeszcze przed założeniem bloga szukałam kontaktu z osobami, które również pasjonują się książkami... czytaj więcej

Czwartek

Makbet – dramat czy w sumie przyjemny film? – recenzja filmu

Powiem szczerze, że film ten interesował mnie już od dawna, jeszcze zanim trafił do kin. Przyciągnęła mnie jego w sumie znikoma promocja (twórcy filmu nie szukali atencji się na siłę, gdziekolwiek bym nie spojrzał), a także sama tematyka. Adaptacja dramatu Shakespeara, szczególnie jeśli chcemy, by była to adaptacja wierna, jest bardzo trudna do zrealizowania. Byłem niezmiernie ciekaw, czy nieznany mi dotąd reżyser, niejaki Justin Kurzel, będzie w stanie oddać prawdziwą głębię i ciężki klimat zawarty w Makbecie, jednej z lepiej przyjętych przeze mnie lektur szkolnych... czytaj więcej






Piątek


Najgorętsze premiery kwietnia: nowy Zafón, lepszy Grey...? – wpis specjalny


Zapowiedzi czterech wyjątkowych książek, post określony jako nasz "popis kreatywności". Zapraszamy do poczytania... czytaj więcej



Miejsca maleńkie, dziwaczne, piękne, brzydkie i zaskakujące – recenzja książki Wszystkie jasne miejsca

Kocham tę książkę, bo jej nienawidzę – a nienawidzę, bo kocham. Ciężko powiedzieć po prostu, że mi się podobała, gdyż dotarła do tej sfery mojej emocjonalności, której wolałabym nie drażnić. Wszystkie jasne miejsca sprawiają, że po lekturze rozpadasz się na kawałki, jesteś zdruzgotany i nie możesz uwierzyć, że to już koniec. Po prostu nie dociera do ciebie, że to rzeczywiście się skończyło, ze musisz rozstać się z jej bohaterami – w dodatku w ten sposób... czytaj więcej


Sobota

RETRO DAY – Noce Nigdyzimy

Zapraszam do świata Fearun. Świata targanego niepokojami, jednak nie tak przerażającymi i ostatecznymi jak koniec świata, a nieco bardziej lokalnymi... przynajmniej z początku. W dzisiejszym RETRO DAY chciałbym przypomnieć i sobie i wam pewną starą, ale w pewien sposób innowacyjną i niezwykłą grę, która podbiła serca fanów na całym świecie... czytaj więcej

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz