środa, 22 czerwca 2016

As na stronie #24 – Art&Soul

Zapraszam na małą zapowiedź recenzji, która pojawi się już niedługo na Asie... Jedna z lepszych książek tego roku. Panie i Panowie, oto Art&Soul Brittainy C. Cherry.
Czytać tylko z chusteczkami! 

Wiedziałam, że głupotą było wychodzenie z domu tak późno w nocy, jednak gdy się ma zbolałe serce, wokół istnieje niewielu ludzi, którzy potrafią je ochronić.
W posiadaniu przyjaciół jest coś wspaniałego. Nieustannie przypominają, że tak naprawdę nie jesteśmy sami.
Chociaż ona [mama] nigdy mnie nie nienawidziła i może w tym tkwił problem. Być może za bardzo mnie kochała. Trudno było być kochanym za bardzo, ponieważ z upływem czasu taka miłość zaczyna dusić. Nazbyt martwiłem się, by jej nie zawieść lub rozczarować, ponieważ gdybym to zrobił, załamałaby się. 
Jak przekonać kogoś, że jego życie jest warte ocalenia, kiedy ten ktoś nie ma pragnienia, by sam siebie ocalić?
– (...) Ludzkie serca są właśnie takie. – wziął talerz z wegańskimi ciasteczkami Daisy. – Są idealne, gdy patrzysz na nie z dystansu, ale kiedy się do nich zbliżysz... – Wziął ciastko i zaczął je kruszyć. – Lubią się łamać.
Osoba, która prawdziwie się nie zatraciła, nie mogła się też naprawdę odnaleźć.
Jedynie sztuka opisywała dobro i zło na świecie. Wyrażała to, czego nie potrafiły słowa.
Myślę o tym, jaka jesteś piękna, kiedy jesteś smutna i złoszczę się, kiedy jesteś zła. Nie podoba mi się to, że ktoś sprawił, iż nie można cię dotykać, ponieważ bardziej niż cię pocałować chciałbym móc cię tulić. Lubię cię, Ario. Wiem, że z wielu powodów nie powinienem nic do ciebie czuć, ale mam to gdzieś. Lubię cię i mam nadzieję, że to okej, ponieważ nie wiem, jak przestać.
Czasami łatwo było zapomnieć, że dorośli to dzieci w większych ciałach i że ich serca łamią się dokładnie tak samo, jak nasze.
Problem z przyszłością, a nawet z przeszłością polega na tym, że one teraz nie istnieją. Jeśli zbyt mocno skupimy się na tym, co było, lub zbyt intensywnie będziemy myśleć o tym, co będzie, przegapimy nasze obecne pragnienia, rzeczy, które chcemy tu i teraz.
Czasami przychodzisz mi na myśl i chciałbym myśleć o tobie przez resztę dnia. Ponieważ marzenie o tobie jest dużo łatwiejsze niż rozważania nad rakiem. Chciałbym siedzieć w lesie i myśleć o tobie. Chciałbym wstać rano i myśleć o tobie. Chciałbym grać i myśleć o tobie. Ponieważ kiedy myślę o tobie, świat wydaje się lepszy. Ale potem przypominam sobie, że nie mogę o tobie myśleć, bo nie jesteś moja. Jesteś jedynie snem.
Najgorsze uczucie dla rodzica to bezradne obserwowanie cierpienia dziecka.
Jako rodzice dokonujemy wyborów. Podejmujemy trudne decyzje, których nie chcemy. Dajemy sobie radę z najtrudniejszymi rzeczami. Pozwalamy dzieciom się nienawidzić, jeśli ma to dla nich oznaczać lepsze życie. Poświęcamy się każdego dnia.
Jedna prawda boli znacznie mniej niż tysiąc kłamstw.
Boję się śmierci. Boję się umrzeć, co nie jest niespodzianką, skoro bałem się też żyć. Boję się, że odejdę z tego świata i nikt nie będzie o mnie pamiętał.

Mały bonus dla zainteresowanych: UWAGA! Lekki spoiler.

Przepraszam za słabą jakość, na wakacjach miałam do dyspozycji tylko telefon.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz