piątek, 3 czerwca 2016

Od złej do przeklętej...






Tytuł: Od złej do przeklętej
Cykl: Złe dziewczyny nie umierają t. 2
Autor: Katie Alender
Wydawnictwo: Feeria young





O tej książce pisałam już w tekście Czego pragnie kobieta... i byłam przekonana, że utrzyma poziom pierwszej części cyklu. Miałam nadzieję, że Katie zachowa klimat Złych dziewczyn... (recenzja TUTAJ) i wprowadzi zarazem coś nowego i ciekawego do historii Kasey i Alexis... Jednak pisząc "coś nowego", nie spodziewałam się takiej właśnie akcji.

W życiu sióstr i ich rodziny wiele się zmieniło. Po pięknym i niebezpiecznym domu zostały jedynie zgliszcza, a minione wydarzenia sprawiły, że relacje między dziećmi a rodzicami zmieniły się o 180 stopni. Kasey po wyjściu ze szpitala jest trochę zagubiona, a perspektywa pójścia do szkoły ją przeraża, z kolei Alexis początkowo trzyma dystans do młodszej siostry. Być może jej zachowanie jest uzasadnione, jednak czy taka postawa wyjdzie na dobre? To akurat będziecie musieli ocenić sami...
Matka zaczęła poświęcać córkom więcej uwagi, częściej spędzają też czas po prostu rodzinnie. Po kilku dniach Kasey zaczyna się otwierać na siostrę i zabiega o jej uwagę. Niestety, w szkole wszyscy wiedzą, gdzie była w ostatnim czasie... Gdy Alexis nie reaguje na wyobcowanie siostry, przydarza się budzący współczucie czytelnika incydent. Być może już teraz jest za późno, bo Kasey znajduje sobie nową koleżankę, z którą znajomość pozwala jej zawrzeć nowe przyjaźnie, a te mogą okazać się zgubne.

Nic nie zapowiada czyhającego niebezpieczeństwa. Kasey wstępuje do klubu Promyczek, którego założeniem jest doskonalić się fizycznie i umysłowo. Jego członkinie mają być nieskazitelnie piękne, odznaczać się nienagannymi manierami, osiągać sukcesy w nauce i życiu prywatnym – a to wszystko dzięki starej książce pełnej niezrozumiałych pism i – jak się okazuje – zaklęć. A co mają dać w zamian? Cóż... właśnie nic. To się wydaje darem, prawda? Wszystko, co najlepsze, dziewczyny mogą mieć na własność, i to zupełnie za darmo. A w centrum tego wszystkiego znajduje się jedna z sióstr...
Przyznam, że pierwsze strony książki znowu kompletnie mnie pochłonęły. Od razu zauważyłam, że jestem z powrotem wrzucona w wir fascynujących wydarzeń. Narracja Alexis się nie zmieniła – wciąż bardzo prosta i zrozumiała, jak to z wypowiedziami nastolatki bywa. Dlatego podtrzymuję swoje zdanie, że jest to przyjemne czytadełko, pozwalające na chwilę oderwać się od stresującej rzeczywistości. Wiele osób mówiło, że nie dostało od Złych dziewczyn... tak znakomitej i budzącej dreszcze historii, jak była zapowiadana, jednak miały w sobie "to coś". Tak samo jest z książką Od złej do przeklętej. Co prawda podczas czytania nie jeżą nam się włoski na karku, ale wciąga niesamowicie już po pierwszym rozdziale i takie właśnie odczucie towarzyszyło mi przez ponad dwieście stron. 

Bałam się, że autorka trochę się pogubi w fabule, gdy nagle ogarnęła mnie nuda i brak satysfakcji. Miałam przez chwilę wrażenie, ze już tak zostanie. Dziewczyny będą się spotykać, gadać o książce, pięknie, Ulepszeniu i innych bzdetach, które wydawały się z pozoru puste i bezsensowne. Nieraz śmiałam się do siebie, gdy padał tekst typu "każdy chce być jak my, zazdroszczą nam, wzdychają", bo ze swojej szkoły pamiętam, że nikt nie zazdrościł aż tak "szkolnej elicie". Myślałam wtedy: "Nie, Katie, nie rób mi tego. Chciałam przyjemnej i wyjątkowej lektury, podczas której będę się zastanawiała, o co dokładnie chodzi". Całe szczęście, autorka i tym razem nie zawiodła. Nagle sprawy przybrały taki obrót, że nie mogłam odłożyć książki niedokończonej, bo wciąż się zastanawiałam, jak sprawa się rozwiąże i jaki będzie koniec tej historii. Przyznam, że tego się nie spodziewałam. Zakończenie wbiło mnie w fotel po wielu stronach pełnych niespodzianek. 

Mimo że wszystko w świecie Alexis nagle się zmieniło, wciąż czułam klimat poprzedniej części i byłam zadowolona, gdy został poruszony wątek starych bohaterów, a w ten wpisane kolejne postacie – tajemnicze i zaskakujące, których nie mogłam nawet podejrzewać o daną rzecz. Są one idealnie wplecione w wydarzenia, a ich kreacja nie odbiega od kreacji tych bohaterów, których zdążyliśmy już poznać i się do nich przywiązać... Jednak, jak najlepiej widać na przykładzie Lydii, przywiązywać się nie powinniśmy, gdyż są bardzo dynamiczne. Plusem jest też, że autorka nawiązuje czasami do poprzedniej części i konsekwentnie prowadzi fabułę. Nic nie jest wyrwane z kontekstu, nawet na ostatnich stronach możemy znaleźć wyjaśnienie tego, co pojawiło się na początku. Dzięki temu czujemy, że autorka wie, o czym pisze. Temat duchów, stworzeń nie z tego świata i kontaktu z zaświatami nie jest naciągany czy wymuszony, co znacznie wpływa na odbiór tej w gruncie rzeczy i tak młodzieżowej książki. Właśnie dlatego, że jest skierowana głównie do młodszej grupy wiekowej, ale nie najmłodszej; nie jest prawdziwym horrorem, ale dobrą książką na kilka wieczorów, w której wszystko ze sobą współgra. Narracja i styl pisania znakomicie pasują do nastoletnich bohaterów, historia jest w pewnym sensie prawdopodobna i nawet chwila nudy w ostatecznym rozrachunku okazała się uzasadniona, pozwoliła bowiem na chwilę odpoczynku przed przewracaniem w napięciu stron.

Po zamknięciu i odłożeniu Od złej do przeklętej na biurko wiedziałam już, że wam ją polecę. Jak pisałam w recenzji poprzedniej części, mogą ją czytać nawet dorośli, jednak powinni podejść do niej z dystansem, bo nie znajdą w niej tego, czego poszukują w prawdziwych horrorach.

Recenzja pisana dla
Dzięki
Redakcja Essentia

5 komentarzy:

  1. Od dawna chcę poznać tą historię. Ciekawi mnie w niej dosłownie wszystko. Fajna recenzja, która zachęca do przeczytania właśnie tej książki. Pozdrawiam.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Okładka piękna, ale książka jednak nie dla mnie... :p

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwszej części nie czytałam, więc trochę trudno mi powiedzieć, czy sięgnę po tę książkę. Taki lekki horror dla młodzieży nieszczególnie mnie pociąga, więc nie mam pojęcia, czy nawet tom I poznam.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytałam pierwszej części, prawdę mówiąc, nawet o niej nie słyszałam :) Wydaje mi się jednak, że odpuszczę, bo to chyba nie do końca moje klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  5. Właśnie przeczytałam pierwszą część i muszę koniecznie sięgnąć po kolejną. Szkoda, że trzeci tom jeszcze nie został wydany w Polsce...
    Pozdrawiam / ksiazkiwpiekle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń