piątek, 29 lipca 2016

Art&Soul

Czasami wystarczy jeden mały, z pozoru nic nieznaczący czyn, by cały świat wywrócił się do góry nogami, zmienił nie do poznania czy legł w gruzach. Nie mamy na to wpływu, to się po prostu dzieje. Jednak jak poradzić sobie ze zmianami tak trudnymi i poważnymi, że aż nieadekwatnymi do wieku? Jak poradzi sobie dziewczyna, której rodzina rozpada się na jej oczach przez jeden błąd nastolatki? Jak poradzi sobie chłopak, którego rodzice zmagają się z ciężkimi chorobami?

Tytuł:Art & Soul
Autor:Brittainy C. Cherry
Wydawnictwo: Filia


Aria ma szesnaście lat, jest niezwykle utalentowaną artystką, która żyje sztuką, ale także nastolatką niemal wykluczoną ze szkolnej społeczności. Ma jednego przyjaciela, Simona, który ma problemy z własną samooceną, a w szkole uchodzi za "dziwaka". Wszystko się zmienia, gdy Aria daje się ponieść chwili. Nagle wszyscy w szkole zaczynają zwracać na nią uwagę, nazywać ją zdzirą i puszczalską, ośmieszać i obrażać. Właśnie na tym etapie poznaje Leviego, przystojnego chłopaka, który zdobywa popularność ze względu na swój wygląd. Nikt jednak nie ma pojęcia, co się z nim dzieje, jaki jest w środku. Nikt nie ma pojęcia, że to on tak naprawdę jest "dziwakiem".
Levi uwielbia grę na skrzypcach. To pasja, która towarzyszy mu od lat, uspokaja go i pozwala myśleć oraz wyrażać siebie. Chłopak uważa, że bez muzyki życie byłoby... inne. Tę pasję pielęgnowała w nim chora mama, której stan przez długi czas się nie polepszał. Levi postanawia wyjechać i dać matce czas na rozwiązanie problemów. Zdecydował się zamieszkać u ojca, którego nie widział ponad jedenaście lat. Ten jednak cały czas trzyma syna na dystans, przez co Levi wciąż nie może poradzić sobie z zaistniałą sytuacją. Wszystko się zmienia, gdy na jaw wychodzi tajemnica jego ojca, przez wszystkich uważanego za dupka.
Między Levim a Arią z czasem rodzi się piękna przyjaźń, która pomaga im obojgu "jakoś" się trzymać. Są dla siebie wsparciem, potrafią ze sobą szczerze rozmawiać i wyrażać swoje uczucia. Levi jest jedyną osobą, która nie odczuwa niechęci do dziewczyny, gdy słyszy wszystkie plotki na jej temat oraz gdy dowiaduje się prawdy.
W posiadaniu przyjaciół jest coś wspaniałego. Nieustannie przypominają, że tak naprawdę nie jesteśmy sami.
Nie tego się spodziewałam. Nie myślałam, że tak mną to wstrząśnie. Nie sądziłam, że dostanę piękną i poruszającą powieść. Byłam w sumie nastawiona na zwykłą historię o miłości. Ale nie... To coś lepszego, o wiele lepszego. Art & Soul to książka, która idealnie opisuje współczesną młodzież: jej problemy i reakcje na odmienność. Narracja jest prowadzona z punktu widzenia dwóch osób: Leviego i Arii, poświęcone im rozdziały się przeplatają. Aria wypowiada się jak inteligentna, ale nadal nastoletnia artystka. Zna wielu malarzy, rozróżnia ich style i pasjonuje się ich życiem. W narracji Leviego z kolei można dostrzec, jaką chłopak ma osobowość, jakie targają nim dylematy i jak wielką miłością darzy muzykę. Oboje są artystami i kochają to, co robią. Oboje też stoją przed ważnymi wyborami, które mogą zmienić ich życie na zawsze. Postanawiają jednak żyć tu i teraz. Są różni, ale tak wiele ich łączy, że nie potrafiłabym wybrać, do kogo przywiązałam się bardziej.
– (...) Ludzkie serca są właśnie takie. – wziął talerz z wegańskimi ciasteczkami Daisy. – Są idealne, gdy patrzysz na nie z dystansu, ale kiedy się do nich zbliżysz... – Wziął ciastko i zaczął je kruszyć. – Lubią się łamać.
Gdy czytałam tę książkę, nie potrafiłam przestać o niej mówić i myśleć. Ba! Myślę o niej nadal. Opowiadałam wszystkim, jak bardzo jestem zaskoczona fabułą, nie dostałam bowiem – jak się spodziewałam – zwykłego romansu, ale przede wszystkim powieść o przyjaźni i wsparciu w trudnych momentach życia. Historia bohaterów pokazuje, jak wiele jest warta rodzina i czas z nią spędzony, jak kłótnie niszczą relacje i jak cierpią na tym najmłodsi członkowie. Mówiłam o tym wszystkim przyjaciółce, która uznała, że tak wiele problemów poruszonych w jednej książce musiało męczyć. Ale nie, nie męczyło. Może dlatego, że takie jest życie: czasami wszystko nagle spada na głowę. A może dlatego, że narracja w książce jest tak lekka, że czyni ją przyjemną. W dodatku oprócz problemów w życiu głównych bohaterów jest też dużo powodów do radości i szczęścia. Nieraz na mojej twarzy gościł uśmiech, który pozwalał odpocząć chwilę od pytań typu "co ja zrobiłabym w takiej sytuacji, jakbym się zachowała, co z dzieckiem?".
Niełatwo się wzruszam przy książkach. W historii musi być "to coś", co wywoła moje łzy. Musi być dobrze napisana, autor powinien dawkować mi emocje, nie rzucać nimi w twarz, a fabuła nie może być banalna. Nie lubię książek, w których "zakochani" całują się przed setną stroną (chyba że są to erotyki), nie poznając się wcześniej i tym samym nie dając mi siebie poznać. Art & Soul jest pozbawione tandety. Tak stopniowo ja przyzwyczajałam się do bohaterów, jak oni się poznawali. Autorka postawiła na budowanie zaufania i pokazanie, jak ważna jest przyjaźń – w związku i w życiu.
Jako rodzice dokonujemy wyborów. Podejmujemy trudne decyzje, których nie chcemy. Dajemy sobie radę z najtrudniejszymi rzeczami. Pozwalamy dzieciom się nienawidzić, jeśli ma to dla nich oznaczać lepsze życie. Poświęcamy się każdego dnia.
Art & Soul to piękna powieść o przyjaźni, chorobie, młodzieńczych błędach i miłości. Tę książkę po prostu trzeba przeczytać, najlepiej z paczką chusteczek i tabliczką czekolady. Mogę powiedzieć bez wyrzutów sumienia, że jest to najlepsza książka, jaką przeczytałam w tym roku, najbardziej poruszająca i prawdziwa, lekka i zapadająca w pamięć. Jednak wadą jest, że żadnymi słowami nie opiszę uczuć, jakie we mnie wywołała, gdyż żadne słowa (jakie znam) nie opiszą, jaka jest wspaniała. PRZECZYTAJCIE TĘ KSIĄŻKĘ!!!

Recenzja pisana dla 

Dzięki uprzejmości

4 komentarze:

  1. ciekawa pozycja :)
    nieperfekcyjna-panienka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam "Kochając Pana Danielsa" i bardzo mi się spodobała, może z tą będzie tak samo :D
    http://lowczyniksiazekk.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Przeczytałam i przepłakałam :) Wspaniała historia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Widać, że książka faktycznie Tobą wstrząsnęła :)

    OdpowiedzUsuń