środa, 10 sierpnia 2016

As na stronie #27 – Jedyna i Eden

 

Jak to możliwe, że taki człowiek w ogóle powstał? Ta właśnie, a nie inna szczęśliwa kombinacja elementów: oczu, rąk, poczucia humoru, miny, którą robisz, gdy starasz się rozwiązać zadanie z fizyki, barwy twojego głosu, jak to możliwe, że to wszystko w ogóle istnieje? I za sprawą jakiej łaski siedzę tutaj i mogę z tobą rozmawiać? 
– No tak, kiedy już doświadczyło się kiedyś cudowności, trudno się przyzwyczaić do jej braku - zauważył.
– Nie tylko trudno – powiedziałam stanowczo. To po prostu niemożliwe.
Nigdy nie przestawało mnie zadziwiać, jak najdrobniejszy fakt, gdy się go odkryje, potrafi otworzyć szerokie okno do wewnętrznego świata danej osoby.

Wiesz, co uważam? (...) Że jesteś żywy, bo masz być żywy. Z jakiegoś powodu masz tutaj być. (...) I chcę ci pomóc odkryć, co jest powodem, Calder. Złap mnie za rękę jeszcze raz. Złap mnie za rękę i pozwól sobie pomóc.
Czy to nie dziwne, że dopiero przy tobie odzyskuję świadomość własnego istnienia?

Ci, którzy znajdują przyjemność w niszczeniu cudzego życia, zwykle odciskają swoje krzywdzące piętno na wszystkim, czego się tkną. 
Wolność ma wiele twarzy – a my nareszcie uwolniliśmy się od lęku.
Czasami odnosiłem wrażenie, że wiele piękna w życiu rodzi się z brzydoty. I jak odnaleźć w tym sens? Jak można być za coś wdzięcznym, skoro otrzymanie tego kosztowało tak wiele? A może właśnie to decydowało o prawdziwym pięknie – nadejście światła po czasie mroku? Może właśnie o to chodziło? Jeśli szuka się piękna jedynie tam, gdzie to oczywiste, tylko w najbardziej sprzyjających okolicznościach, to być może nie szuka się piękna wcale.
Nasze serca oplata sieć rzeczy, które cenimy, których potrzebujemy, które sprawiają, że jesteśmy sobą. Ale może... może dopiero wtedy, gdy coś złamie nam serce, te rzeczy mogą trafić do wnętrza samej naszej istoty. Może dopiero wtedy rzeczy te stają się prawdziwą częścią nas. Dopiero wtedy potrafimy prawdziwie zrozumieć i ujrzeć cierpienie innych, bo sami go doświadczyliśmy. Bo za sprawą bólu staliśmy się lepsi, wrażliwsi. (...) Może właśnie taki jest sens istnienia bólu.

Wydaje mi się, Calder, że musimy nauczyć się przebaczać, już nawet nie w imię ludzi, którzy czynili nam zło, ale dla własnego dobra. Nie możemy oplatać serc goryczą, bo kiedyś może ona stać się częścią nas, wrosnąć w nas tak mocno, że nie będziemy potrafili się jej pozbyć. Sądzę, że powinniśmy skupić się na pięknie, które zostało nam dane w tym życiu, i z niego uczynić coś, co stanowi o naszej istocie. 
Bo ludzie zgorzkniali wykańczają samych siebie od środka, a w końcu niszczą wszystkich, którzy próbują ich kochać. To nie możemy być my. 
Nie zawsze będę potrafił ochronić cię przed światem. Ale będę się bardzo starał. A gdy mi się nie uda, to mogę ci obiecać, że zawsze będę przy tobie, by ci pomóc. I nigdy cię nie skrzywdzę. Dobrze? I zawsze, zawsze będę pielęgnował twoje marzenia. A reszta... resztę się zobaczy.

2 komentarze:

  1. http://alive17.bloog.pl/10 sierpnia 2016 19:58

    Wow masz świetny styl pisania��
    Zapraszamy na bloga:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Zwłaszcza, że są to cytaty z książek... <3

      Usuń