sobota, 20 sierpnia 2016

Konkurs urodzinowy – od tego wszystko się zaczęło...

 To już dziś! Dokładnie dzisiaj minął rok od założenia As Kier pisze... Przez ten czas wiele się zmieniło (mam nadzieję, że na lepsze), z czego jestem bardzo dumna! Ten blog dodaje mi optymizmu, samodyscypliny i motywacji. Dlatego czas podziękować jego czytelnikom.

Książka Złamane pióro jest dla mnie bardzo ważna. Od niej wszystko się zaczęło, a że jestem sentymentalna – ten dzień również z nią zaczniemy... tym razem konkursem.


Gdzie chcielibyście pojechać (wyjechać, uciec, teleportować się...), gdybyście chcieli zacząć od nowa? No i oczywiście dlaczego?

 
Odpowiedzi nie muszą być długie, ale też nie przesadnie krótkie. Umieszczajcie je tutaj w komentarzach. Macie czas do 25 sierpnia do godziny 23:59.

Pamiętajcie, że musicie być obserwatorami bloga, nic więcej... Możecie też polubić nas na Facebooku.

Do wygrania jest oczywiście egzemplarz książki Złamane pióro prosto od autorki, której serdecznie dziękuję za wszystko: za ciepłe słowa, za maile wymieniane do tej pory, za wiarę i zmotywowanie mnie... A przede wszystkim za to, że jest tak wspaniałą osobą. 


9 komentarzy:

  1. Obserwuję jako artystkam
    martyna_c27@o2.pl

    Czasem warto zacząć od nowa, dać sobie druga szansę. Jeśli miałabym się zdecydować na ucieczkę lub teleportację w jakiekolwiek miejsce, to chciałabym się znaleźć w dużym mieście, pełnym zatłoczonych ulic, głośnych rozmów na ulicach, szybko pędzących samochodach. Znalazłabym tam swój świat i "pędziłabym" wolno, po swojemu, ale z dala od małomiasteczkowych kłamstw, szeptów, tego , że każdy się z każdym zna i wszystko o wszystkich wie. Uciekłabym tam teraz, zaraz, do mojej krainy szczęścia. Nieznana, zupełnie nieidentyfikowana z "chyba już ją gdzieś widziałam.." Chciałabym przenieść się tam, lecz zatrzymuje mnie rzeczywistość i realny świat, który na siłę pokazuje mi, że niestety, ale muszę zostań tam gdzie jestem :)|

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja wybrałabym Nowy Jork, bo to miasto kojarzy mi się z zapracowanymi kobietami sukcesu, np z książki "Diabeł ubiera się u prady", a gdyby coś mi w życiu nie wyszło, to zwyczajnie uciekłabym w pracę i tam chciała osiągnąć sukces ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Książkę już mam, ale życzę powodzenia innym :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Obserwuję jako Zawsze uśmiechnięta!

    Odpowiedź: Gdybym miała wybrać miejsce, w którym zacznę wszystko od początku postawiłabym na duże miasto w obcym kraju. Nie stolicę, bo tam jest zbyt tłoczno i aż roi się od turystów i być może spotkałabym kogoś znajomego, a tego z pewnością bym nie chciała. Wybrałabym Bergen. Norweską miejscowość usytuowaną blisko morza, a jednak w otoczeniu gór - jak dla mnie nie może być nic piękniejszego. Zawsze interesowały mnie też norweskie tradycje bożonarodzeniowe, więc w końcu mogłabym skosztować słynnego Kransekake :) W tak pięknym miejscu na pewno udałoby się zacząć wszystko od początku!

    OdpowiedzUsuń
  5. Obserwuje jako: wearesohappypeople
    Ewidentnie bylaby to Jamajka. Dlaczego akurat ona? Bo jest tam cudowny klimat, wspaniali ludzie, niezwyka muzyka, niesamowita sztuka oraz przepyszne zjedzenie. Ludzie na Jamajce są bardzo otwarci, przyjaźni, a ich sposób podchodzenia do życia i problemów codzienności sprawia, ze każdy dzień jest przyjemnością. Każdy dzień jest celebracja życia. Tak, zdecydowanie tam chcialabym spędzić swoje życie, bo mieszkać, to cnyna nieodpowiednie slowo.

    OdpowiedzUsuń
  6. Obserwuję jako: Wiktoria Guziewicz
    Lubię na fb jako: Dagmara Męcina
    Gdybym miała zacząć od nowa, na pewno wyjechałabym do Toskanii. Żyłabym wśród pięknych krajobrazów, doskonałego wina i życzliwych ludzi. Dlaczego akurat tam? Od dawna marzą mi się Włochy, ale mieszkając tam teraz zbyt rzadko widziałabym rodzinę. Lubię wyobrażać sobie jak razem z przyjaciółmi delektuję się jedzeniem na tarasie domu, jak chodzę ścieżkami mojej winnicy. A to wszystko z daleka od wielkich miast, tu życie płynie wolno i jest bezpiecznie. Dlatego właśnie miejscem ucieczki byłaby Toskania :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Obserwuję jako: Jagoda G
    Lubię na fb jako: Jagoda Gindera
    Gdybym miała zacząć wszystko od nowa to z pewnością wyjechałabym do Kołobrzegu. Dlaczego właśnie tam a nie np. na drugi koniec świata? Otóż dlatego, że mimo wszystko chciałabym zacząć żyć od nowa w Ojczyźnie (lecz w innym miejscu). Kołobrzeg jest na tyle dużym miastem, że nikt by mnie tam nie znalazł. Dlaczego jeszcze? Dlatego, że zawsze chciałam pojechać nad morze (niestety nigdy nie byłam, a takie "zacząć od nowa" było by doskonałym impulsem aby wreszcie tam pojechać). Mogłabym też na początek podjąć pracę jako kelnerka lub pokojówka w hotelu (w Kołobrzegu jest dużo turystów - tego typu lokali jest tam dużo). Dlaczego więc Kołobrzeg nie miałby być miejscem na rozpoczęcie nowego życia? Ja nie widzę przeszkód i dlatego to właśnie tam udałabym się aby zacząć wszystko na nowo. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję wygranej! Napisz adres wysyłki na askier.kontakt@wp.pl

      Usuń
    2. Bardzo, bardzo bardzo dziękuję! :) niesamowicie się cieszę :D już pisze adres :D

      Usuń