środa, 3 sierpnia 2016

Pokemon Book Berek

Dzisiaj przychodzę po przerwie z nowym berkiem, do którego nominowała mnie Weronika z Książkowego świata Niki i który jest bardzo na czasie ze względu na modną ostatnio grę Pokemon GO (tak, tak... też się wkręciłam). Zapraszam do zabawy!


1. Twój startowy Pokemon – pierwsza książka, która rozpoczęła twoją przygodę czytelnika 

To na pewno nie była pierwsza, bo czytam od małego... Pewnie nauczyłam się czytać jeszcze zanim zaczęłam chodzić... Jednak najlepiej pamiętam książkę O psie, który jeździł koleją, mam do niej sentyment. Była to pierwsza historia, przy której płakałam.


2. Pojawienie się legendarnego Pokemona – książka podpisana przez autora 

To na pewno Złamane pióro Małgorzaty Borochowskiej. Nie dość, że jest podpisana przez autorkę, to jest też moją pierwszą książką recenzencką, która wywołała efekt domina. Po części dzięki niej powstał blog, ona jest moim punktem odniesienia. Wracam czasami do recenzji tej książki i widzę, jakie zrobiłam postępy. Widzę, że przydałoby się ją poprawić... Ale nie. Niech wisi i pokazuje moje początki.


3. Magickarp ewoluował w Gyaradosa! – książka, której początek był słaby, ale okazało się, że jest bardzo dobra 

Bardzo dobra to za dużo powiedziane... Jestem osobą, którą musi zaciekawić całość, bym czuła się usatysfakcjonowana. Nawet wspaniałe zakończenie nie zmieni beznadziejnego początku. Jednak ostatnio przeczytana książka Jedyna Marisy de Los Santos okazała się dość ciekawą lekturką... Niestety, jakoś po dwusetnej stronie. To samo mam z obecnie czytaną książką Dobry uczynek Lucy Dillon – już miałam ją rzucić w kąt, przeczytać gdzieś do dwusetnej strony i dać sobie spokój, aż nagle się rozkręciła i już ją kończę. Ale wciąż beznadziejny początek jest skazą obu tych książek.


4. Jigglypuff śpiewa – książka, która sprawia, że zasypiasz

Ostatnio mam talent do wynajdywania względnie ciekawych pozycji, jednak pod koniec trzeciej klasy liceum zasnęłam przy Dżumie... Nigdy nie zapomnę nadganiania w autobusie, bo od tej lektury miała zależeć moja ocena na koniec roku.


5. Skitty przyciąga swoją uwagę – książka, w której ostatnio jesteś zakochany

Moje serce od ponad roku należy do serii Cmentarz Zapomnianych Książek Carlosa Ruiz Zafóna i coś czuję, że długo nad nim będzie panować... Szkoda, że ta czwarta się pisze i pisze.


6. Elitarna czwórka – twoje cztery ulubione książki

Cmentarz Zapomnianych Książek (serię potraktujmy jako jedno)
Wszystkie jasne miejsca
Milion małych kawałków
Człowiek o 24 twarzach

 
7. Masterball – książka, którą chcesz mieć tak jak trenerzy Pokemonów Masterball

Niedługo wychodzi Bez winy Mii Sheridan, więc muszę ją mieć... Zwłaszcza że jest inspirowana moim znakiem zodiaku.


8. Wyzwij kolejnych, co najmniej pięciu trenerów do TAG-u

Wyzywam wszystkich, którzy widzą ten post. Odpowiedzcie w komentarzu na przynajmniej jeden podpunkt tagu!

1 komentarz:

  1. odpowiedź do punktu 5 brzmi: seria Selekcja Kiery Cass- wciągnęła mnie na maxa! :D
    nieperfekcyjna-panienka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń