poniedziałek, 5 września 2016

Związek na odległość: udowodnij, że nie jesteś robotem

Wielki świat, nieograniczona niczym sieć, nic nieznacząca odległość, wolność! To zawiera się w jednym słowie: internet. Przez internet równie łatwo się zakochać, co wpaść w toksyczną znajomość. Jest tak wiele stron, na których można porozmawiać z "obcymi": obcy.pl, ask.fm, poszkole.pl, omegle.com, do tego dochodzą przeróżne komunikatory, programy, nawet gry sieciowe... A gdzie w tym wszystkim jest człowiek? Otóż powinien być na pierwszym miejscu... Powinien. Ale czy na pewno nie jest robotem?

Trudno wam poznać mnie od tej strony tylko przez bloga czy Instagrama, ale powiem wam, że jestem znakomitym słuchaczem i niejedno moje ucho już wpuściło i ukryło gdzieś głęboko. Będąc cały czas obecnym w sieci, trzeba być ślepym, by nie zauważać sytuacji tak strasznych, że wydają się parodią człowieka i życia ogółem. Często śmiejemy się z babć i mam powtarzających nam, że w internecie to tylko pedofile i psychopaci, więc trzeba się trzymać od tego z daleka i nie ufać ludziom tak poznanym. Śmiejemy się, ale ile mają racji, przyznajemy sami przed sobą dopiero po fakcie. Nie szkodzi, że ich ostrzeżenia są wyolbrzymione, ale są prawdziwe. 

źr.

Udowodnij, że nie jesteś robotem 

Zdarzyło wam się kiedyś pisać na gg z botem? Nie uwierzę, że nie... Każdy kiedyś z nudów napisał do niego kilka brzydkich słów ;). Literki na naszym ekranie mogą wyskakiwać i za sprawą robotów, i za sprawą ludzi. Od nas zależy, czy damy się nabrać. W przypadku botów łatwo się połapać: podany wyżej przykład reagował na dane słowa, wyłapywał po prostu ciąg liter układających się w wyraz. Sprawa się komplikuje, gdy mamy do czynienia z człowiekiem-robotem. Taki człowiek wie dokładnie, co druga strona chce przeczytać. Odpowiada na pytania w taki sposób, by zdobyć jej sympatię i serce. Coś jak "typowy podrywacz", który zawsze na imprezie podbija do dziewczyny z tekstem: czy twój tato jest cukiernikiem? Bo niezła z ciebie babeczka. Zdesperowana nastolatka poleci nawet na byle komplement, byle dalej być adorowaną. Oczywiście sytuacja z człowiekiem-robotem z czasem staje się bardziej skomplikowana, cała iluzja jest tak piękna i sielankowa, że już po kilku tygodniach znajomości myszka złapana w pułapkę zaczyna ćwierkać jak ptaszek, opowiadać o swojej przeszłości, zmartwieniach, rodzinie, sytuacji. Człowiek-robot za wszelką cenę stara się poznać na wylot, samemu tworząc wyobrażenie swojej osoby w jak najlepszych barwach... Ale w końcu teksty zaczynają się kończyć, a kłamstwa plątać gdzieś po drodze. Co, jeśli wychodzą na jaw? Świat myszki podatnej na manipulacje i spragnionej pięknych słów, który kręcił się wokół człowieka-robota, nagle pada: kryzys światopoglądowy, kryzys wiary w człowieka (tego nie-robota), kryzys tożsamości...

Ale wróćmy do początku. Myszka popełniła tutaj jeden znaczący błąd. Uwierzyła, że literki mogą składać wyłącznie ludzie. I to ludzie prawdomówni i godni zaufania. Myszka straciła głowę dla kota na polowaniu, bo ją omotał kilkoma tekstami o pięknej miłości, wspólnej przyszłości, łączących ich rzeczach. W końcu znalazła bratnią duszę. Myszka uwierzyła człowiekowi-robotowi bez patrzenia mu w oczy, bez odczytania wyrazu twarzy, bez jakiegokolwiek poznania prawdziwego oblicza drugiej strony. Bądźmy szczerzy – zdjęcia dziś wyrażają tyle, co nic. Wystarczy przejrzeć profile znajomych na FB, by dostrzec, że na zdjęciach profilowych nie wyglądają jak w rzeczywistości. 

Upewnij się, że druga strona nie jest robotem. Nigdy nie zawierzaj grafice, nie powierzaj swoich uczuć jedynie głosowi w słuchawce. Dzisiaj nawet telefon komórkowy ma opcję rozmowy z kamerą, dzisiaj nie jest problemem "spotkać się na kawę". W tym niebezpiecznym internecie, pełnym zagrożenia życia i cnoty udostępnione nam zostały możliwości. Możliwości zawarcia znajomości i ich przetestowania, sprawdzenia realności, choć trochę przeniesienia jej do rzeczywistości przed spotkaniem. To jest właśnie kolejna kwestia... Nie spotykaj się z internetowymi znajomkami, jeśli nie jesteś na tysiąc procent przekonany/a, że są tymi, za kogo się podają. Mężczyźni mogą mieć kobiece głosy, kobiety męskie, dzieci dorosłe... Nawet godzinne rozmowy przez telefon nie dają więc pewności. Nawet zdjęcia. 

Wyżej przedstawioną fikcyjną sytuację, czy raczej jej zarys, można odnieść do wielu zachowań internetowych: tak się zachowują ludzie, którzy chcą się pobawić uczuciami drugiej osoby, tak się zachowują pedofile, zboczeńcy... Działają według swoich własnych zasad. Mimo wszystko w internecie trzeba zachować ostrożność, by nie paść ofiarą głupiego żartu czy zabawy w krzywdę dla przyjemności. Przekonaj się, że nie piszesz z robotem, dopiero później daj poznać swoją duszę i charakter. Nie obnażaj się przed nieznajomymi.

2 komentarze:

  1. Ciekawy temat ;)
    Ostatnie dni konkursu: http://nieperfekcyjna-panienka.blogspot.com/2016/08/i-konkurs-niewidzialne-granice.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Ever wanted to get free Twitter Followers?
    Did you know that you can get them AUTOMATICALLY AND TOTALLY FOR FREE by registering on Like 4 Like?

    OdpowiedzUsuń